Rozważania pasyjne – 15.03.2026 r.

Biedy losu człowieczego:

  1. Śmierć
  2. Grzech
  3. Samotność
  4. Cierpienie
  5. Głód
  6. Bezdomność
  7. Wojna

Śmierć. Ja boję się śmierci. Są tacy, którzy mówią, że się nie boją, że bardzo jej pragną. Nasza wiara każe nam modlić się o dobrą śmierć, która jest rozstaniem się z tym światem, aby narodzić się dla świata przyszłego, dla którego znakiem decydującym i wymownym jest dla nas Zmartwychwstanie Chrystusa, który śmierć zwyciężył.

„Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy Pan przyjdzie” – te słowa przypominają mi, ostateczne wezwanie, które nastąpi wówczas, kiedy Pan zechce. Nie wiem, kiedy to nastąpi, boję się cierpienia.

Grzech. Nie sposób nie grzeszyć, skoro po upadku pierwszych rodziców jesteśmy skłonni do grzechu. Grzech obraża Boga i tylko Bóg może mnie rozgrzeszyć, bo chce, bylebym i ja chciał. Bo jest miłosierny, kiedy przysyła swego Syna Jezusa Chrystusa na świat, aby nas zbawić przez odpuszczenie grzechów. On jest naszym pojednaniem i nas rozgrzesza.

Nie bezwarunkowo. Na drodze pojednania muszę spełnić warunki. Bowiem nie ten, który obraża, ale ten, który jest obrażony ma prawo stawiać warunki. Jest ich pięć, by odbyć dobrą spowiedź i odzyskać spokój sumienia, by znów stać się dzieckiem Bożym.

Ale to za mało. Św. Piotr Chryzolog biskup poucza nas, że istnieją trzy rzeczy, na których stoi wiara: modlitwa, post i uczynki miłosierdzia. Te trzy stanowią jedno i dają sobie wzajemnie życie.

Duszą bowiem modlitwy jest post, a życiem postu miłosierdzie. One nie znają rozdziału. Kto się więc modli, niech pości, a kto pości, niech spełnia uczynki miłosierdzia. Miłosierdzie okazuje ten, co sam spodziewa się miłosierdzia. „Człowieku niechże miłosierdzie będzie twoją naturą! Wtedy i ty dostąpisz miłosierdzia tak, jak tego pragniesz, ile tylko pragniesz i tak szybko jak tylko pragniesz. Bądź że w taki sam sposób miłosierny dla innych”.

Samotność. To pierwotny problem człowieka. W Księdze Rodzaju czytamy: Rzekł też Pan Bóg: Niedobrze być człowiekowi samemu: uczyńmy mu pomoc jemu podobną.

Utworzywszy tedy Pan Bóg z ziemi wszelkie zwierzęta ziemskie i wszelkie ptactwo powietrzne, przywiódł je do Adama, wszystko bowiem, co nazwał Adam duszą żywiącą to jest imię jego. I nazwał Adam imionami wszystkie zwierzęta i wszystko ptactwo powietrzne i wszystkie bestie ziemne. Lecz Adamowi nie najdował się pomocnik podobny jemu. Przypuścił tedy Pan Bóg twardy sen na Adama, a gdy zasnął, wyjął jedno żebro z niego. I zbudował Pan Bóg z żebra, które wyjął z Adama, białogłowę i przywiódł ją do Adama.
I rzekł Adam: „To też kość z kości moich i ciało z ciała mego, tę będę zwać mężyną, bo z męża wzięta jest”. Przetoż opuści człowiek ojca swego i matkę, a przyłączy się do żony swej i będą dwoje w jednym ciele. (Biblia Wujka)

Tak więc z woli Boga lekarstwem na samotność – tak mężczyzny, jak i kobiety jest małżeństwo. Poza małżeństwem człowiek jest samotny i bezdomny, bo to małżeństwo jest fundamentem domu rodzinnego.

Jak życie pokazuje i w małżeństwie można być razem, ale osobno. Zerwane relacje: brak łoża małżeńskiego, rozmów, spotkań przy posiłkach.

A nawet w kochających się małżeństwach samotność jest problemem. Ponieważ w każdym człowieku jest pragnienie czegoś więcej, jest pragnienie Boga. Tym, który nas wyzwala z cierpienia samotności, jest Jezus Chrystus. On to przyszedł na ten świat, umarł na krzyżu dla naszego zbawienia i pozostał z nami w Kościele w Duchu Świętym. Jest na wiele sposobów z nami, gdzie możemy Go spotkać, a zwłaszcza
w Eucharystii jest z nami rzeczywiście, aktualnie, jest żywy i prawdziwy.

I zaprasza do siebie: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”. Mówi to ten, który był samotny na tym świecie, który skarżył się na swój los, na swoją bezdomność:

„Lisy mają nory, ptaki gałęzie, a Syn Człowieczy nie ma, gdzie by głowę położył”.

Był sam pośród rzesz ludzi, którzy szli za Nim.

Był sam – na pustyni kuszenia, w ogrojcu i gdy umierał na krzyżu. Nawet Ojciec Go opuścił.

Jezus zgodził się na samotność, aby człowiek nie był sam.

Jego pragnieniem, tęsknotą jest zamieszkiwać w sercach ludzkich.